Nie jestem idealna

Matka, żona, córka, siostra, synowa, bratowa, przyjaciółka, koleżanka, znajoma.. przede wszystkim kobieta, która mimo wszelkich starań bycia najlepszą w każdej sferze, nie jest w stanie tego wykonać. Nie da się być najlepszym, perfekcyjnym, nie istnieją takie osoby. Nie jestem idealna. Możemy być tak postrzegani przez innych ludzi, różnych ludzi, przez swoje dzieci ale ideał jest daleki.

Nawet nie chciałabym być idealna, ale kurczę zawsze tak się staram, żeby było dobrze, czy jeszcze lepiej, kochać, rozumieć, szanować, mieć zaufanie, dostosować się do niektórych sytuacji, wspierać, dbać.. wszystko to po to aby nam było lepiej, mojemu dziecku, mężowi, mamie, siostrze, przyjaciółce, teściowej.. ale mimo wszystko mnie również zdarzają się potknięcia, nie jestem nieomylna, ale najważniejsze umieć się do tego przyznać, wykazać pokorę czy właśnie się poprawić, aby było jeszcze lepiej.

Niestety różnie bywa, często kończy się w taki sposób, że ktoś jednak zrozumie po swojemu, źle, a co gorsza nie da sobie wytłumaczyć bo sobie przykleił łatkę i koniec. Aaaaa mam ochotę wtedy wrzasnąć, popłakać się czy potupać nogami.. haha tak, tak by było najłatwiej. Ale przecież to nic nie da, więc albo to potraktuję jako wyzwanie i będę walczyć “z wiatrakami” w celu wyjaśnienia sprawy, albo po prostu dam sobie spokój.. Oj, wbrew pozorom czasem warto odpuścić, bo ileż można? Lepiej niektóre sprawy przemilczeć, chociaż w żadnym wypadku nie jestem za niedomówieniami, tak czasem mam serdecznie dość i na jakiś czas temat odpuszczę.

Co jeśli pojawia się niedomówienie w rodzinie? Czy warto wyjaśniać w kółko, mimo, że ta druga osoba zawsze wie lepiej i pomimo wyjaśnień dalej swoje..? Czy dać sobie spokój? Zawsze warto próbować rozwiązać problem czy wyjaśnić, tak długo, aż ktoś zrozumie. Jednak kiedy pomimo wszelkich starań nic z tego to chyba lepiej odpuścić. W każdej rodzinie są mniej wygodne tematy, a skoro przysparzają problem to spróbuj dojść do porozumienia a potem nie wracaj już do tego. Co jeśli wiesz, że pomimo rozwiązania problemu gdzieś pozostał niesmak i żal? No kurczę, czasem warto i to odpuścić, ciągłe rozgrzebywanie to jeszcze gorsze rozwiązanie niż przemilczenie. Tak według mnie.

Sama trafiłam na dość nietypową sytuację, w której mimo wszelkich starań pozostały niedomówienia i wydaje mi się – żal z każdej z stron. Jednak ja bastuję, to już przekracza moje siły i możliwości. Mam dość, pomimo że zawsze powtarzam, że to RODZINA JEST NAJWAŻNIEJSZA, W RODZINIE JEST SIŁA. Nic się nie zmieniło, dalej tak uważam, ale wyjaśnianie tym razem odpuszczam. Przykro mi, ale nie mogę być idealna dla każdego.

Przysłowiowo przenoszę góry, rozdwajam się, ba nawet czasem mam wrażenie że jest mnie – nas dużo więcej.. 🙂 ale i ja czasem wymiękam. Dziękuję, potrzebuję odpoczynku, zrozumienia tego i tych, którzy mnie rozumieć nie chcą i nie próbują. Oj łatwo się napisało, ale ja przecież nie mogę rzucić wszystkiego i sobie wyjechać odpocząć. Przecież jestem mamą – to jest dla mnie najważniejsze i właśnie to trzyma mnie tutaj, sprawia, że znoszę wiele, nawet za wiele, że mam siły więcej niż mi się wydawało i że pomimo to, po chwili zwątpienia, słabości – JESTEM SZCZĘŚLIWA. JESTEM MAMĄ – JESTEM SZCZĘŚCIARĄ.