„Co sobie ludzie pomyślą?” – NABIERZ DYSTANSU

Zastanawiasz się czasem co myślą o Tobie inni? Jak patrzą jak zostałaś wychowana, jak Ty wychowujesz swoje dziecko? Oj na pewno nie raz Ci się to zdarzyło, przynajmniej mi owszem. Na szczęście już jakiś czas temu nabrałam do tego dystansu, jak jeszcze dziecka nie miałam, a chwilami wręcz pstro w głowie miałam. Sęk w tym, żeby właśnie na to nie patrzeć, co ma mnie obchodzić zdanie innych? Nie mówię tu o najbliższych, bo oczywiście warto wziąć ich zdanie pod uwagę, jednak umówmy się – nie zawsze mają rację. Czasem nawet bliska osoba, mama, babcia, tata, partner mają odmienne zdanie. Czasem i oni się mylą. Wiadomo z reguły chcą dobrze, dlatego się wtrącą czy zwracają uwagę, ale to ja jestem od tego, żeby racjonalnie ocenić sytuację i wtedy, albo się z kimś zgodzić albo nie.

Prawda jest taka, że najwięcej wad znajdują ludzie, którzy wcale nie są chodzącym ideałem, ba wręcz – to jest moje zdanie 😉 – miałabym zastrzeżenia co do ich zachowania czy tego jak wychowują, wychowały swoje dzieci. Ale to nie moja sprawa, dopóki to nie ma wpływu bezpośrednio na mnie czy moich bliskich, niech sobie robią co chcą, uwagę można zwrócić, ale czy to coś da? Taka osoba wychodzi z założenia, że robi wszystko najlepiej, że się nigdy nie myli, że zawsze ma rację. Kurcze, to jest najgorsze, bo przecież nie ma ludzi nieomylnych.

Jak słyszę od kogoś, kto ma sobie wiele do zarzucenia, że krytykuje inną osobę za to, że – uwaga – „robi wręcz wszystko za idealnie, za dobrze” no proszę.. ręce opadają. Aż się ciśnie na język wygarnąć co nieco, ale nie mogę, więc kwituję, że każdy sobie wychowuje dzieci po swojemu. O mnie, o mojej mamie, babci, cioci… wymieniać można długo, na pewno nie raz sobie ktoś pomyślał, ba czy nawet obgadał, że jak tak można wychować dziecko, jak można się tak zachowywać? A no można, tak jak my, tak i inny się różnie zachowują. Każdy ma inne podejście do kwestii wychowania, każdy ma inne ideały, upodobania, inne racje. Przecież każdy z nas jest inny, nie ma osób takich samych na świecie. Nie można wymagać ani narzucać swoich poglądów. Jest już wystarczająco dużo osób na świecie, zasad które każą nam się kierować według jakiejś koncepcji, pewnego schematu. Są zasady i reguły narzucone przez kulturę, społeczeństwo których przestrzegać się powinno. I na tym poprzestańmy, każdy rozsądny, bo nie piszę tutaj o osobach z zaburzeniami, ma swój rozum, według którego powinien się kierować. Ja polegam na swojej intuicji, uważam, że zostałam dobrze wychowana, że dobrze wychowuję swoje dziecko. Jeśli ktoś ma zastrzeżenia co do tego niech mi chociaż wyjaśni o co mu chodzi, bo odpowiedź „bo tak” nie jest odpowiedzią. Bynajmniej mnie nie satysfakcjonuje. Owszem wysłucham zdania innych, bliskich mi osób, ale proszę o rozsądne wytłumaczenie takich a nie innych poglądów, wtedy sama osądzę czy faktycznie coś robię źle i czy warto to zmienić.

Kochane, polegajcie na swojej intuicji, na tym jak wy same zostałyście wychowane, nie można patrzeć na każdym kroku co powie ktoś inny, czy patrzy sąsiadka, co sobie pomyśli babcia, teściowa.. Tym bardziej, jeśli zwraca uwagę ktoś kto sam mógłby najpierw popatrzeć w lustro. Każda z nas ma swój zdrowy rozsądek i to według niego powinna działać. To my decydujemy jak wychowujemy swoje dziecko, jakie mamy zdanie i co najważniejsze – co jest dla nas i dla naszych dzieci najlepsze.

Nasze życie jest w naszych rękach i to my decydujemy co w nim i z nim robimy.